NASZA DROGA DO AWANSU

26.06.2021

Rozpoczynając ten sezon piłkarski każdy z nas miał przed sobą jeden cel. Był to awans do ligi okręgowej z której drużyna Świtu spadła dwa lata temu. Plany powrotu były już rok temu ale na skutek pandemii i odwołania rewanżowej rundy wiosennej uplasowaliśmy się na drugim miejscu a z awansu cieszyli się nasi sąsiedzi z Orląt Rudawa. Był to początek budowania nowego zespołu i nowej jakości naszego klubu z Krzeszowic. Na jesień nasze szeregi wzmocnili Patryk Balawender, Patryk Ciesielski, Dominik Mączyński, Wojciech Jedynak, Mateusz Szewczyk, Sebastian Dębowski, Konrad Kozioł plus z grup młodzieżowych na stałe już zaadaptowali się młodzieżowcy Antonii Bodzęta ,Karol Wolak i Bartosz Sosur. Mając taki napływ zawodników trener mógł spokojnie budować zespół na sezon A klasowych zmagań. Dobry okres przygotowywawczy plus praca indywidualna zawodników przyniosła zasłużone efekty w postaci lidera rundy jesiennej. Dało nam to zasłużoną radość a fakt iż nikt nas nie pokonał na boisku jeszcze podniosło morale w drużynie. To była połowa sukcesu ponieważ druga w tabeli Wisła Jeziorzany była nie wiele gorsza pod względem osiąganych rezultatów i tracąc do nas 6 punktów dalej liczyła się w rywalizacji o awans do ligi okręgowej. Start na wiosnę stał pod znakiem zapytania. Sytuacja z pandemią się rozwijała a przygotowania do sezonu utrudniały narzucone od górnie obostrzenia. Plan przygotowań był w ciągłej budowie a większość zagadnień realizowaliśmy indywidualnie tak by nie stracić tego co już mieliśmy wypracowane na ten sezon. Byliśmy przygotowani na ewentualne uznanie wyników z rundy jesiennej i uznanie naszego awansu ale brak rundy wiosennej byłby dla naszego zespołu bardzo dużą stratą z piłkarskiego punktu widzenia. Gry kontrolne nigdy nie będą ligą a nasze plany wybiegają nie tylko na ten sezon ale już na rywalizację w lidze okręgowej. W tym celu jeszcze w przerwie zimowej do naszej drużyny dołączyli zawodnicy Sawczuk Pawel, Mateusz Knapik i Małodobry Tomasz. Drużyna się nasza wzmacniała a dodatkowa rywalizacja jeszcze mobilizowala chłopaków do pracy i walki o pierwszy plan. Sytuacja z pandemia się wydłużała a liga ruszyła dopiero od 6 kolejki gdzie Świt rozpoczął bezpośrednim spotkaniem z wiceliderem. Mecz udowodnił naszą wyższość nad rywalem a sześć bramek strzelonych było tego dowodem. Tak rozpoczęła się nasza wiosna po awans. Mecz za meczem wygrywalismy pokonując rywali pakując 7 czy 8 bramek a nie jednokrotnie zaliczając dwucyfrowy rezultat. Dopiero nasza twierdza upadła w meczu z JKS Zelkow. Cóż się doszukiwać co było przyczyną. Czy to liczba meczy rozegranych w Maju gdzie zamiast 4 spotkań graliśmy 8 czy to po prostu nastał mecz na oczyszczenie. Rywal wykorzystał wszystko co miał a nam zabrakło czasu i zespołu tego dnia. Wynik końcowy 2:3 i mobilizujemy się do jeszcze większej pracy. Wieści się rozeszły że Świt stracił punkty a każda następna drużyna jeszcze bardziej mobilizowała się do rywalizacji z nami. Taki cel postawił sobie Dragon Szczyglice który zdeterminowany i znający własne boisko postawił na naszej drodze bardzo ciężką przeprawę. Skuteczną grą w obronie i atakiem z kontry wyszli na prowadzenie w pierwszej połowie. Druga część spotkania juz należała do nas. Pewnie wykorzystaliśmy wypracowane sytuacje a wynik 5:2 Był naszym odbiciem się po porażce i powrotem na właściwy tor. Kolejne zwycięstwa przychodziły już pewniej. Nie było odrabiania wyników tylko od początku do końca panowaliśmy nad grą i punktowaliśmy w tabeli rozgrywek A klasy . Ostatni mecz z serii cyklu uzupełnienia zdarzeń przeniesionych przez pandemię rozegraliśmy na wyjeździe z Lotnikiem Kryspinow. Ten dzień to nalezy zapamiętać jako zimny prysznic dla Świtu. Wynik 5:1 gdzie bramkę dla nas strzela Lotnik po własnej samobójczej interwencji był naszą porażka niej tylko na boisku ale już w szatni przed meczem. Stare powiedzenie że piłka uczy pokory a każdy mecz trzeba wybiegać i wywalczyć sobie jest idealnie odzwierciedlającym tamten dzień. To już było ostatnie przykre zdarzenie tego sezonu. Kolejne mecze już graliśmy swoje od początku do końca znów aplikując przeciwnikom po 7 , 8 bramek. Zdarzało się że przeciwnicy nie zbierali się na mecz z nami tak jak w przypadku Liszczanki czy Sportowca którzy zdekompletowani po 15 minutach gry otrzymywali walkowera czy zawodnicy Strażaka którzy po 12 bramkach do przerwy nie czuli już chęci wyjścia na drugą połowę. Ostatni mecz zagraliśmy u siebie z Maszycanka Maszyce. Był to mecz w którym nasi kibice mogli obejrzeć piękno futbolu jakie się buduje w naszej miejscowości a wynik 12 :0 był dla wszystkich sympatyków prezentem od drużyny. Po meczu oczywiście rozpoczęła się radość zespołu z awansu. Były pamiątkowe zdjęcia. Odpalono fajerwerki i podziękowania dla przybyłych kibiców. Mamy zawodników którzy zostawili sporo zdrowia. Mamy trenera co już myśli o grze w okręgówce. Mamy władze klubu ktore działają w kierunku rozwoju tego zespołu, obiektu sportowego i promocji sportu w naszym regionie. Życzymy sobie i wszystkim byśmy za rok spotkali się w podobnej atmosferze celebrując awans do ligi wyższej. GKS Świt !!!!!!!

Drużyna na Awans
Bramkarze Mateusz Gęca , Rafał Czech
Obrona: Mateusz Szewczyk, Sawczuk Paweł, Michał Zając, Patryk Ciesielski, Kuba Marszałek(C), Karol Wolak,
Pomoc: Mateusz Knapik, Tomasz Małodobry, Wojciech Jedynak, Mateusz Mirek, Sebastian Dębowski, Dominik Mączyński, Adam Noworyta, Antonii Bodzęta
Bartosz Sosur, Krzysztof Księżyc (najlepszy strzelec sezonu 59 bramek ), Patryk Balawender, Konrad Kozioł,
Trener : Bogdan Przygodzki

Autor : Sebastian Dębowski